To pytanie zadaje sobie niemal każdy inwestor stanu surowego, zanim ustali termin z ekipą tynkarską — i słusznie, bo zła decyzja tutaj potrafi kosztować drugie tynkowanie za kilka lat. Różnica nie jest kosmetyczna: to dwa różne materiały do dwóch różnych sytuacji.
Tynk gipsowy — szybszy, tańszy, do suchych pomieszczeń
Tynk gipsowy to standard w pokojach, salonach, sypialniach — wszędzie tam, gdzie nie ma stałego kontaktu z wilgocią. Jego zaletą jest gładka, jednorodna powierzchnia gotowa pod malowanie lub cienką gładź bez dodatkowych zabiegów, oraz relatywnie krótki czas schnięcia — zwykle kilkanaście dni przy dobrej wentylacji. Jest też tańszy w wykonaniu niż cementowo-wapienny.
Tynk cementowo-wapienny — droższy, ale odporny na wilgoć
Tam, gdzie wilgoć jest realnym tematem — piwnice, garaże, pomieszczenia gospodarcze, a także elewacje zewnętrzne — tynk gipsowy po prostu się nie sprawdzi. Tynk cementowo-wapienny ma odczyn zasadowy, który naturalnie utrudnia rozwój grzyba, i znosi wilgoć znacznie lepiej. Kosztem jest dłuższy czas schnięcia (nawet do 28 dni) i wyższa cena za m² — ale to inwestycja, która nie wraca do Ciebie w postaci pękającej ściany czy plamy wilgoci za dwa lata.
Jak wybieramy razem z Tobą
W praktyce większość domów jednorodzinnych łączy oba rozwiązania: gips w suchych pomieszczeniach mieszkalnych, cementowo-wapienny w piwnicy, garażu i na zewnątrz pod elewację. Przy bezpłatnym pomiarze oglądamy konkretne pomieszczenie i mówimy wprost, gdzie gips wystarczy, a gdzie warto dopłacić do cementowo-wapiennego — nie sprzedajemy droższej opcji tam, gdzie nie jest potrzebna.
Masz podobne pytanie dotyczące swojej budowy?
Zapytaj o wycenę